Niecierpliwe oczekiwanie

Wraz z 17 grudnia rozpoczynamy czas bezpośredniego przygotowania się do świąt Bożego Narodzenia. Dopiero? Tak, wcześniejsze tygodnie Adwentu były przygotowaniem na przyjście Chrystusa na końcu czasów. Teraz wchodzimy w nową przestrzeń przygotowań na święto przyjścia Syna Bożego na ziemię.

W Adwencie przeplatają się wątki kulturowe i tradycyjne z tymi liturgicznymi i biblijnymi. Z jednej strony od jego początku chodzimy na roraty, czyli Msze Święte ku czci Najświętszej Maryi Panny, w Adwencie akcentujące przygotowywanie się na przyjście Światłości prawdziwej – Jezusa Chrystusa, który narodzi się z Maryi. Z drugiej zaś Kościół zaleca, aby pieśni takie jak „Archanioł Boży Gabryjel”, czy „Spuście nam na ziemskie niwy” śpiewać dopiero w ostatniej części Adwentu. Skąd ta niekonsekwencja? Kultura i tradycja ludzka często jakby wyrywają się przepisom liturgicznym, czasami są nawet wbrew nim – jak choćby wotywne Msze Święte roratnie. Jest to jednak wyraz autentycznego ludzkiego dążenia, niecierpliwości oczekiwania narodzin Bożego Syna.

Wspomniany czas, który zaczyna się właśnie dzisiaj, to wyjątkowy okres przygotowań, tzw. Wielkich Antyfon Adwentowych. W każdy dzień, począwszy od 17 grudnia, w aklamacji przed Ewangelią oraz w antyfonie do Pieśni Maryi, Kościół daje nam tekst, w którym zapowiada Mesjasza. Teksty te wzięte ze Starego Testamentu obrazują tęskne wyczekiwanie Narodu Wybranego. To w nich Zbawiciel jest zapowiedzianą Mądrością, która uczy nas dróg roztropności; Adonaiem, który potężnym ramieniem wyzwoli Swój naród; Korzeniem Jessego, kluczem Dawida, Wschodem, Królem i Emmanuelem. Warto pochylić się nad tymi słowami.

Takie zawołania zrodziły się z potrzeb, które nękały Izraelitów. Zawsze, gdy znajdowali się w trudnej sytuacji, wołali do Boga, aby ich ratował, i wyprowadzał do lepszego życia. To zapis ludzkich dramatów, cierpień, niedostatków i uciemiężenia. Dzisiaj, kiedy autentycznie przygotowujemy się na Boże Narodzenie, warto zacząć pisać swoje antyfony adwentowe. To znaczy – zobaczyć w sobie takie przestrzenie, które wołają o Zbawiciela. Dostrzec w sobie te niedostatki, które tylko przez Niego mogą być zaspokojone; te zranienia, które tylko On może uzdrowić.

Tak jak wspomniane antyfony są wstępem do Ewangelii i do Pieśni Maryi, tak niech nasze wołanie będzie inwokacją do Boga, który odpowiada przez przyjście Swojego Syna. Od 17 grudnia Liturgia Słowa będzie nas prowadzić drogami perypetii postaci biblijnych do osoby Zbawiciela. Tam też, jak w zwierciadle, możemy zobaczyć nasze oblicze. Wątpliwości Maryi, niewiarę Zachariasza, drzewo genealogiczne Chrystusa, które pełne jest grzeszników i ludzi słabych. Do nich wszystkich Jezus przychodzi jako Zbawiciel, chąc coś w ich życiu zmienić. To dobry czas, żeby „się podpiąć” i w swoich wątpliwościach, upadkach doświadczyć mocy przychodzącego Zbawiciela.

 

~ ks. Maciej Flader

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułRodowód Jezusa Chrystusa, Mt 1, 1-17
Następny artykułRekolekcje adwentowe dla starszych 2016 [ZDJĘCIA]
KSM TV - młodość, wartości i pasje - naszym głównym celem jest tworzenie nowej, opartej na wartościach chrześcijańskiej kultury, czyli "#ChrześcijańskiLifestyle", a także nagłaśnianie wydarzeń związanych z twórczą młodością, czyli "#RobimyRaban". Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: redakcja@ksmtv.pl.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ