Kartka z kalendarza – 11 Listopada

FOTO: Małgorzata Kaczkowska / KSM TV

„Może to zapomniana dawno gdzieś muzyka
może melodia, która w sercu cicho brzmi

Może mazurki, może walce Fryderyka
może nadzieja dla ojczyzny lepszych dni.”

Andrzej Rosiewicz – „Pytasz mnie”


Słychać wycie syreny.
Staje ruch.
Samochody zamierają.
Ludzie przerywają codzienny bieg życia.
Wszystko na moment cichnie.
Słychać wycie syreny.

Kiedy ponad dwa lata temu odwiedzałam Warszawę, nie pomyślałam, że trafię akurat na 70. rocznicę powstania. Szczerze powiedziawszy, mało mnie to interesowało.
W samym centrum powstańczych wydarzeń, na Woli zamiera ruch.
Wyglądam przez okno, ludzie szybko wracają do codziennych obowiązków.

Przymusowo uczyłam się historii w szkole, notowałam nic nieznaczące dla mnie daty, tajemnicze nazwiska. Ani przez sekundę nie zatrzymałam się nad tym, kim ci ludzie właściwie byli.
Co zrobili.
Ile istnień uratowali.

Trochę mi wstyd.

Ostatnimi czasy „prawdziwego patriotę” określa jego nadruk na koszulce.
Polubiona strona na Facebook’u.
Udostępniony post w gąszczu internetowych informacji.

Mam to szczęście, że w mojej klasie znajdują się osoby interesujące się historią, życiem w państwie. Samoistnie również zaczęłam interesować się socjologią na rozszerzeniu z wiedzy o społeczeństwie. Właśnie teraz dowiaduję się najwięcej.
Chcę wiedzieć, chcę znać historię, kiedy już nikt nie uczy mnie jej w szkole.

Przeżywanie 11 listopada to wciąż jednak temat bardzo niepewny.
Kartka w kalendarzu zaznaczona na czerwono. Akademia, próby chóru od rana.
Wolne od szkoły, można obudzić się o 10, nie trzeba wstawać o poranku.

Tak przeżywa to większość moich rówieśników. U mnie było podobnie.
Szkoła nie uczy patriotyzmu, uczy dat, wykresów, map i nazwisk.

Polska kultura, historia jest piękna.
Nie wiem, czy jestem patriotą. Nie wiem, czy dostatecznie pamiętam o tym, o czym pamiętać powinnam.

Dla mnie patriotyzm to pamięć. Szacunek.
I nie, nie mam koszulki z flagą czy godłem.
Nie znam też każdej daty z historii Polski, bo nie umiem ich zapamiętać.

Staram się jednak nieustannie doceniać to, że żyję w wolnym kraju.
Że mogę pisać bez cenzury – tworzyć to, co tworzę.
Że mogę oddychać czystym powietrzem, mówić po polsku.

Staram się być patriotą.

 

~Małgorzata Kaczkowska

ZOSTAW ODPOWIEDŹ